Zamek krzyżacki 15km

Historia zamku krzyżackiego w miejscowości Zamek Kiszewski
Średniowiecze

Historii zespołu zamkowego, a później dworu można się doszukać już w IX/X wieku, otóż istnieją zapiski z 1269 roku potwierdzające istnienie na tym terenie drewnianego grodu warownego książąt pomorskich właśnie z X wieku, gdyż ziemie te leżały na terenie Pomorza Gdańskiego, a więc podlegały książętom pomorskim. Natomiast znane nam wydarzenia dotyczące zamku pojawiają się dopiero w 1281 roku, kiedy to książę pomorski Mściwój II darowuje Kiszewę wraz z okolicznymi ziemiami wojewodzie kaliskiemu Mikołajowi Jankowicowi (w innych źródłach nazwany też Przedpełkowic).

Mikołaj Przedpełkowic pochodził z wielkopolskiego rodu Łodziów[2]. Darowiznę od księcia otrzymał prawdopodobnie za zasługi na polu walki, jednak Mikołaj był prawnikiem, więc można również wziąć pod uwagę ewentualność, iż ziemię otrzymał jako wyraz wdzięczności księcia za pomoc prawną. Posiadacz Starej Kiszewy otrzymał również szeroki immunitet gospodarczy oraz sądowy. W roku 1290 na zjeździe w Gnieźnie Mściwoj II rozszerza posiadłości Przedpełkowica, o ziemię dzisiejszych Piechowic[3]. W te tereny wchodzą również jeziora wdzydzkie, które według W. Łęgi stanowiły ośrodek rybołówstwa, hodowli naturalnej w jeziorach oraz sztucznej w specjalnych stawach[4]. Dnia 27.10.1296 roku odbywa się zjazd w Kaliszu, na którym to Władysław Łokietek zatwierdza majątek Mikołaja Przedpełkowica[5]. Posiadłości w drodze sukcesji przeszły na syna Mikołaja – Jakuba Przedpełkowica. Jakub był kanonikiem poznańskim[6] i w roku 1316 roku oddał cały majątek zakonowi krzyżackiemu w zamian za dożywotnią rentę. Wskutek tego status własności wsi Kiszewa z rycerskiej, która funkcjonowała od pierwszych znanych zapisów, zmienił się na zakonną od roku 1316. Powierzchnia Kiszewy datowana na rok 1347 wynosiła 60 łanów, natomiast na rok 1402- 1409 źródła odnotowują 50 radeł.

Po przejęciu majątku bracia zakonu krzyżackiego rozpoczęli budowę najpierw drewniano-ziemnego dwuczłonowego zamku. Wzniesienie warowni przez Krzyżaków daje początek nowej miejscowości, której współczesna nazwa to Zamek Kiszewski. Zadaniem zamku miało być ubezpieczanie środkowej części Pomorza Gdańskiego przed ewentualnymi atakami ze strony polskiej[9]. Cegłę do budowy zamku sprowadzano z odległego o około 50 km Tczewa. Całość została otoczona grubym murem i basztą z bramą wjazdową[10]. Przejęcie majątku przez Krzyżaków spowodowało również konieczność włączenia Starej Kiszewy oraz Piechowic w nowy system administracyjny tworzony przez Zakon Krzyżacki na ziemiach Pomorza Gdańskiego. Zaczęto go wprowadzać stopniowo od początków XIV wieku. W podziałach ziemskich nawiązywał do dawnego systemu kasztelani, jednakże podstawową jednostką administracyjną było komturstwo[11], które jest charakterystyczne dla administracji wojskowo-terytorialnej zakonów rycerskich. Okręg kiszewski zarządzany był zapewne przez prokuratora i podporządkowany był wójtostwu tczewskiemu. Zamek pozostał do 1466 roku w administracji wójta tczewskiego.

Prace budowlane nad zamkiem rozpoczęto przypuszczalnie w 1350 roku. Na lata 1398-1409 datuje się wielką rozbudowę zamku. Zamek główny został wzniesiony na delikatnie wyniesionym półwyspie w zakolu Wierzycy, otoczony podmokłymi łąkami i rzeką. Niewiele dziś wiadomo o rozplanowaniu pierwszego członu zamku. Można przypuszczać, iż tworzył go regularny czworobok, otoczony z trzech stron starorzeczem i zamknięty od północnej strony skrzydłem mieszkalnym, przez które przechodził zapewne wjazd z podzamcza. Zamek został zbudowany według najnowszych rozwiązań ówczesnej techniki obronnej. Pracę nad budową zamku prowadzili budowniczowie z Malborka, najpierw był to Mikołaj Hertwig, a następnie Mikołaj Fellenstein. Zakres prac oraz rozwiązań i rozplanowanie zamku głównego niestety nie są nam dokładnie znane. Natomiast potwierdzone jest, iż na jednym z dwóch skrzydeł na pierwszym piętrze mieściła się kaplica i refektarz. Przeprowadzane w latach 1977-1979 badania archeologiczno-architektoniczne odsłoniły zarysy średniowiecznego budynku z piwnicą, w której zlokalizowano relikty pieca ogrzewczego. W dobrym stanie zachowała się dolna część pieca, tj. palenisko z łękowo przesklepionymi konstrukcjami żeber, na których najpierw układano warstwy kamieni, które po nagrzaniu emitowały, kanałami w murach, ciepłe powietrze do położonych wyżej pomieszczeń. Obszerne podzamcze, a więc drugi człon zamku było na rzucie nieregularnego czworoboku usytuowanego na północnej stronie zamku głównego, który dostosowany był w swojej budowie do kształtu wzgórza. Przed murem obwodowym mocno wysunięte były baszty. Baszty narożne ustawione były skośnie co dawało możliwość obrony flankowej długich odcinków muru kurtynowego (zamykającego daną przestrzeń np. dziedziniec). Wjazd znajdował się w sąsiedztwie wieży, w północno-wschodniej części podzamcza.

Zamek w Kiszewie należał do niższych rangą warowni. Położony był nad Wierzycą, niezbyt odległy od Starogardu Gdańskiego i Skarszew wraz z zamkami w Lęborku, Mirachowie, Kościerzynie, Borzechowie, Osieku, Rynkówce, Gródku i Jasińcu leżącymi w linii z północy na południe na zalesionym Pomorzu środkowym. Oprócz funkcji administracyjno-gospodarczych miały również funkcje militarne. Kontrolowały szlaki komunikacyjno-handlowe z Rzeszy, Nowej Marchii i Wielkopolski na Pomorze i do Prus[14]. Może o tym poświadczyć uzbrojenie w jakie został wyposażony zamek, o którym mówią lustracje wójtostwa tczewskiego, a więc do 1415 na zamku znajdowały się 2 działa na kamienie i 5 dział na ołowiane pociski, oraz kusze. Podobny stan spotykamy w lustracji z 1437 roku, następnie pojawiają się w murach zamkowych 2 taraśnice (rodzaj niemobilnej armaty ustawianej na tarasach zamków). W lustracji z 1415 roku możemy określić inwentarz żywy: 24 konie robocze, 14 źrebiąt, 63 sztuki bydła, 46 świń. W spichlerzu znajdowało się 2,5 łaszta żyta (1 łaszt = 3000/3840 litrów), 1,5 łaszta owsa oraz 400 serów i pół beczki masła[15]. Natomiast lustracja z 1437 roku odnotowuje: 9 koni pociągowych, 3 roczne źrebięta, 2 bezpośrednio po porodzie, 13 wołów roboczych, 19 sztuk innego bydła, 54 świnie oraz trzody chlewne. Analizując rodzaje zboża oraz zwierzynę można wywnioskować, iż gatunki uprawianych zbóż są odzwierciedleniem urodzajności miejscowej gleby, ilość serów odzwierciedla hodowle bydła – również mlecznego, oraz nastawienie folwarku na hodowlę bydła i trzody chlewnej[16]. Zapiski z 1437 z wielkiej księgi czynszów odnotowują w Kiszewie między innymi dobrze prosperujący folwark zamkowy o dwóch pługach, dwie karczmy, kowala i piekarza. Wiemy również, iż z działalnością zakonników wiąże się ściśle rozwój młynów i karczm. Z tej samej księgi wiemy, że młyny znajdowały się w Zamku Kiszewskim, Pinczynie, Nowych Polaszkach oraz Łęgu. Również w każdej wsi czynszowej okręgu kiszewskiego była karczma. Również źródła przed krzyżackie potwierdzają ważność dróg biegnących przez Garczyn i Starą Kiszewę, oraz Kościerzynę i Starą Kiszewę[17]. Również ogólnie rzecz ujmując okolice Starej Kiszewy były obszarem nowego osadnictwa, gdyż wieś położona była na pograniczu Borów Tucholskich i dopiero za czasów krzyżackich cała struktura wiejska zaczęła się rozwijać.

Po wybuchu wojny 13-letniej w 1454 roku zamek został zdobyty przez wojska miasta Gdańska, po czym zburzono główny człon zamku. W roku 1459 zamek został odbity przez Krzyżaków. Gdańszczanie próbowali odebrać warownię szturmując zamek od 4 do 12 sierpnia 1459 roku, jednak nie udało im się odbić zamku. Wojska gdańskie zrezygnowały z dalszego oblężenia i wycofały się w obawie przed nadciągającymi posiłkami wojsk krzyżackich. Zamek pozostał w rękach Zakonu Krzyżackiego aż do II pokoju toruńskiego, tj. do 1466 roku.

Po II pokoju toruńskim utworzono w Kiszewie polskie starostwo niegrodowe z siedzibą w zamku[18]. Pierwszym starostą został rotmistrz królewski Piotr Szorc z Obrąbu, który został na to stanowisko mianowany przez Kazimierza Jagiellończyka za zasługi na polu walki. Brał on bowiem udział w wojnie od 1461 roku, w roku 1465 dostał się do niewoli i był więziony w Chojnicach do 28.09.1466 roku[19]

Nowożytność

Jego następca, Jan Szorc oddał wszystkie okoliczne kościoły ewangelikom w roku 1580. Ród Szorców utrzymał się na starostwie aż do 1607 roku. Folwark i urząd starosty przynosiło duże dochody i stało się przedmiotem rywalizacji, którą wygrali Konarscy[20]. Kolejno z rodu Konarskich starostami byli Michał Konarski, Jan Bąkowski, Samuel Konarski, a następnie jego brat Mikołaj. W połowie XVII wieku, w czasie potopu szwedzkiego, zamek i folwark zostały zniszczone przez Szwedów. Zachowały się piwnice pokrzyżackie, mury obronne z wieżami w narożnikach oraz baszta z bramą wjazdową[21]. Następnym ze starostów był Michał Działyński, za którego to czasów, tj. w 1664 przeprowadzono lustrację, która mówiła, iż: „Widzieliśmy zamek przez nieprzyjaciela cale zrujnowany, tylko mury stoją. Wierzch spalony, nie zostało tylko Izdeb dwie przy murze przystawione, tylko na bramie dwie izby wymurowane i to przez jmci pana starostę Kiszewskiego teraźniejszego posesora restaurowane. Ten zamek murem w krąg opasany, w którym są sklepy dolne od krzyżaków murowane”[22]. Tak więc Michał Działyński doprowadził do odrestaurowania dwóch izb w ruinach zamku, w których zamieszkał zarządca. Również w tym samym czasie zagospodarowano powtórnie część folwarczną, gdzie powstały nowe budynki gospodarcze oraz nowy budynek mieszkalny dla administratorów. Stan uzbrojenia również był mizerny, ponieważ na zamku nie było żadnej armaty, znajdowało się tam tylko osiem hakownic (bardzo prymitywna broń palna podobna do udoskonalonej rusznicy), w które sam starosta zamek wyposażył. Jednakże obecny kształt zespołu bramnego pochodzi z okresu nowożytnego datowanego na początek, bądź połowę XVII wieku. Można przypuszczać jednak, że pochodzi on z okresu po najeździe szwedzkim, z okresu odbudowy zamku. Mianowicie zespół bramny składał się z dwóch członów – wieży i przylegającego do niej muru obronnego. Otwór bramny został od zewnętrznej strony przesklepiony i wyposażony w ostrołukową arkadę z prowadnicą na ruchomą kratę. Nadbudowana, wyższa kondygnacja została połączona z wieżą. Cały zespół bramny został otynkowany, udekorowany i zwieńczony profilowanym gzymsem. Wieża ma czterospadowy dach pokryty ceramiką, zaś budynek bramny ma dach dwuspadowy z ozdobnymi szczycikami od frontu i zachodu. Wieża ma trzy kondygnacje, w pomieszczeniach są sklepienia kolebkowe, gwiaździste, natomiast w najwyższej partii jest strop. Możliwe, iż w baszcie przy bramie znajdowała się mała kaplica, ponieważ świadkowie opowiadali o freskach, bądź ich pozostałościach, które widzieli na ścianach wewnątrz baszty. Wejście do pomieszczeń w bramie znajduję się od strony wewnętrznej dziedzińca i prowadzą tam schody wykute w murze.

Folwark wówczas liczył około 370 hektarów, był dobrze zagospodarowany i uprzemysłowiony. Na terenie folwarku były młyny, browar, gorzelnia, słodownia i tartak[23]. Po śmierci Michała Działyńskiego w roku 1687 starostwo przejął Stanisław Działyński, a następnie wdowa po Stanisławie Barbara Heidenstein z Sulęczyna. Barbara wyszła ponownie za mąż za Jakuba Wolskiego, któremu to król August II Mocny w roku 1724 nadał starostwo kiszewskie. Niecały rok później starostwo kiszewskie otrzymał Franciszek Czapski, który był podkomorzym chełmińskim i kasztelanem gdańskim. Po jego śmierci wdowa po Franciszku Katarzyna Iwanicka, z którą miał troje dzieci – dwóch synów i córkę Ludwikę- w roku 1739 wyszła ponownie za mąż za Stanisława Skórzewskiego. Stanisław był kasztelanem chełmińskim, Kawalerem Orderu Orła Białego, małżeństwo z Katarzyną, wdową po staroście kiszewskim umożliwiło mu objęcie owego starostwa kiszewskiego. Folwark nadal bardzo dynamicznie się rozwijał i był bardzo dobrze zagospodarowany i uprzemysłowiony. Oprócz funkcjonowania jak wcześniej wspomniałam młynów, tartaku, browaru, gorzelni i słodowni powstała także karczma z zajazdem przy gościńcu. Stanisław Skórzewski około 1740 roku ufundował między innymi kościół w Starej Kiszewie. Ponadto postawił dwór i kaplice w odległych o około 6 km Starych Polaszkach. Prawdopodobnie po wykończeniu dworu starosta Skórzewski przeniósł się z rodziną do Starych Polaszek, gdzie rezydował, jednakże formalnie starostwo nadal znajdowało się w zamku. Po śmierci Stanisława, zapobiegliwa wdowa postarała się o pozwolenie na przekazanie swoich praw do starostwa bratu Stanisława- Michałowi Skórzewskiemu, za którego wydała swoją córkę z pierwszego małżeństwa Ludwikę Czapską. Jednakże ze względu na sytuacje polityczną w kraju i ingerencję obcych państw i dokonanie pierwszego zaboru przez Rosję, Austrię i Prusy Michał Skórzewski był zmuszony dnia 19 września 1772 roku oddać dobra starościńskie rządowi pruskiemu[24].

Po I rozbiorze Rzeczypospolitej, tj. w 1772 roku zamek przeszedł na własność państwa pruskiego i był zarządzany przez mianowanych administratorów[25]. Niewiele wiadomo o okresie zarządzania w zamku pruskich administratorów do 1830 roku, kiedy to jeden z zarządców Joahim Engler wykupuje od rządu pruskiego dobra kiszewskie. Kilkanaście lat później Joahim rozpoczyna wyburzanie części muru południowego i na tym miejscu w roku 1856 wznosi okazały dwór, którego budowniczym był J. Hosa. Ściany wewnętrzne i zewnętrzne wykonano z cegły. Stropy były drewniane, dwuspadowy dach z dwiema facjatami. W elewacji południowej znajdowała się weranda, która wychodziła na ogród, z wejściem po betonowych schodach od strony zachodniej. Nad werandą był taras z kutą balustradą i słupkami w narożnikach. Drugie wejście do dworu znajdowało się od północy – z dziedzińca. Budynek był bogato zdobiony architektonicznie[26]. Co zdaję się być ciekawsze dwór ten został wzniesiony na średniowiecznych fundamentach. Prawdopodobnie stał tam dom dla służby za czasów krzyżackich[27]. Zrekonstruowana została wieża w południowo-zachodnim narożniku, natomiast w miejscu dawnego podzamcza usytuowano dziedziniec folwarczny wokół którego powstały liczne budynki gospodarcze. Na miejscu dawnego zamku głównego utworzono park, wokół którego ulokowano dwa stawy połączone śluzą i mostkiem. Do mostku natomiast prowadziła brukowana dróżka obsadzona klonami i jesionami. Wjazd na brukowany dziedziniec odbywał się przez bramę w baszcie, bądź przez bramę wykuta w murze między zespołem bramnym a pałacem. Englerowie uruchomili gorzelnie, tartak i młyn nad przepływającą obok Wierzycą. Po śmierci Joachima w 1869 roku, majątek przejmuje jego syn Joahim Anzelm Engler. Majątek Englerów za czasów zarządzania przez Joahima Anzelma szacuje się na około 300 hektarów, poprzez prowadzenie prac melioracyjnych i osuszanie terenu, a tym samym pozyskiwanie nowych terenów. Osuszanie terenów pozwalało na powiększanie pastwisk, a więc zwiększanie hodowli bydła i owiec. Natomiast gorsze gleby zostały przeznaczone na uprawy leśne. Również w pobliżu dziedzińca teren został osuszony i wykopany został staw i obok niego powstał ogród użytkowy. W części ogrodu wypoczynkowego również zachodziło wiele zmian, dosadzano nowe gatunki roślin, drzew w różnych kompozycjach. Ulubionym miejscem wypoczynku pięciu córek Joachima Anzelma była niewielka polana z letnią altaną obsadzoną różami. Do polany biegły wąskie ścieżki odsadzone kwiatami.

I połowa XX wieku

Po śmierci Joahima Anzelma Englera w 1903 roku właścicielką majątku została jego najstarsza córka Maria Reykowska. Po jej śmierci majątek przechodzi w ręce jej jedynego syna Hainza Reykowskiego. Majątek obejmował wówczas 289 hektarów ziemi, w tym 217 hektarów gruntów ornych, 20 hektarów łąk, 26 hektarów pastwisk oraz 20 hektarów lasów. W folwarku było 110 krów, 40 koni i około 500 sztuk trzody chlewnej. Również do folwarku należały w dalszym ciągu młyny, tartak i gorzelnia. Roczny dochód folwarku wynosił 2469 marek. W roku 1914 zbudowany zostaje sześciorodzinny dom mieszkalny dla pracowników folwarku, który jest zamieszkały do dnia dzisiejszego.

Na początku lat 30 XX wieku dwór przechodzi poważny remont – zostaje on skanalizowany i zelektryfikowany. Wiele pomieszczeń zostało odnowionych, również część kominków zastąpiono piecami z ozdobnych kafli. Małżeństwo Reykowskich było bezdzietne i w roku 1933 przyjmują na wychowanie syna siostry – małego Petera. Hainz Reykowski w 1939 roku podpisuje Volkslistę i czynnie pracuję na rzecz Niemiec. W 1943 roku Hainz Reykowski ginie koło Berlina, prawdopodobnie od wybuchu bomby. Według świadków trumna z ciałem Reykowskiego została przewieziona pociągiem do Zblewa, a stamtąd do kiszewskiego dworu, gdzie trumna była przez pewien czas otwarta. Twarz Reykowskiego była zmasakrowana co utrudniało identyfikacje i pochowany został w listopadzie 1944 roku w rodzinnym grobowcu na cmentarzu ewangelickim w Nowych Polaszkach. Według świadków wdowa po Reykowskim próbowała zarządzać majątkiem przez pewien czas. Jednakże widmo przegranej przez Niemców wojny stawało się coraz realniejsze i uciekła ona wraz z siostrzeńcem morską drogą do Niemiec. Opuszczony przez Reykowskich majątek został w krótkim czasie rozkradziony, jednakże sam pałac oraz reszta zabudowany nie ucierpiał z powodu działań wojennych.

PRL

Po 1945 roku zamek przeszedł na własność skarbu państwa[28]. Wskutek tego gmina rozparcelowała ziemię między okolicznych chłopów oraz nakazała rozbiórkę budynków gospodarczych folwarku. Okres powojenny obfitował w rozwój gminnych szkół rolniczych, która powstała również we dworze[29]. Po jej zamknięciu urządzono tam klub Pod zamkiem. Obiekt pałacu zajmował dużą powierzchnię, bo aż 252 m2. Wszystkie pomieszczenia nie były używane ani ogrzewane, co doprowadziło do poważnego zawilgocenia części pałacu. Również klub okazał się nie przynosić takich dochodów jak oczekiwano i został zamknięty. Następnym krokiem ku zrujnowaniu pałacu była jego poważna przeróbka, która polegała na podziale go na osiem niezależnych mieszkań dla rodzin przesiedlonych z Kresów Wschodnich[30], co przyczyniło się do całkowitej degradacji obiektu pałacowego. Z pozostałości budynków gospodarczych utworzono niewielkie komórki gospodarcze dla mieszkańców. W powolnym tempie dawny majątek, obiekt podziwu ówczesnych ludzi, chylił się coraz bardziej ku ruinie. O budynek pałacu nie dbała ani gmina, ani sami jego mieszkańcy, pozostałości parków, skarp zarastały i zdziczały, również kompozycje drzew zostały zniszczone wskutek wiatrów bądź chorób. Stawy nieczyszczone zamieniły się wręcz w bagna. Stan ten jednak zaczął się powoli zmieniać od roku 1990.

Czasy współczesne

6 lutego 1990 roku zamek zostaje przekazany we własność Krzysztofowi Szczyżowskiemu w ramach odszkodowania za mienie pozostawione na wschodzie. Nowy właściciel 27 kwietnia tego samego roku dokonuje darowizny w połowie na rzecz swojego brata Józefa Lubowieckiego. Mogło by się wydawać, iż przejście pałacu w ręce prywatne oznacza jego renowacje oraz ocalenie. Jednakże nowi właściciele nie uczynili żadnych kroków, aby ratować obiekt, co więcej nie uczynili nic, aby zapobiec jego dalszej degradacji. Sytuacja ta jednak powoli zaczyna się zmieniać od roku 1997.

23 czerwca 1997 roku posiadłość o powierzchni 5,28 ha zostaje sprzedana, a nowym właścicielem zostaje Piotr Tudaj z Katowic. Stan, w którym nowy właściciel zastał pałac był tragiczny: ściany zewnętrzne popękane z ubytkami cegieł, przeciekający dach, zawilgocone wnętrza, na ścianach grzyb. Przez niedbalstwo lokatorów zniszczeniu uległy liczne dekoracje sufitu, piece z ozdobnych kafli popękane i rozkruszone, zgniłe i pozapadane podłogi. Do życzenia miała równie wiele wszelkiego rodzaju stolarka, tj. schody, balustrady, drzwi, okna nadawały się w całości do wymiany. Wokół dworu panował bałagan, który zrobili ówcześni lokatorzy. Sądzę, iż można się pokusić o stwierdzenie, iż bardzo zniszczony dwór wraz z otaczającym go zagraconym dziedzińcem i zarośniętym parkiem po prostu straszył swoim wyglądem. Również część zabytków krzyżackich została zniszczona jak np. brama wjazdowa, która została przebudowana za czasów Englerów była oberwana, również baszta, którą przebudowywali Englerowie została częściowo zniszczona. W najbardziej nietkniętym stanie pozostawały muru obronne okalające dziedziniec dworu. Jednakże można na nich dopatrzyć się śladów zniszczenia przez mieszkańców- miejscami widać ślady wyjmowania z niego cegieł.

W rok nowy właściciel wiele zdziałał. W roku 1998 miała się rozpocząć kompleksowa restauracja całego kompleksu. Również Tudaj musiał czynić wiele starań, aby przenieść z dworu trzy rodziny, które jeszcze zamieszkiwały obiekt. Wszystkie prace odbywają się pod nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku. Przez 15 lat Państwo Tudaj zrobili bardzo dużo na terenie całej posiadłości. Przede wszystkim doprowadzili do stanu mieszkalnego dwór. Przeszedł on kapitalny remont, począwszy od przeciekającego dachu, okien, stolarki, skończywszy na zalewaniu nowych podłóg. Dawne stawy, które zamieniły się w bagna odzyskały dawny urok – zostały oczyszczone i są jedną z ozdób posiadłości. Również okiełznana została zieleń na terenie całego obiektu- poprzewracane drzewa zostały usunięte, trawniki są zadbane, oraz dawny park, który powstał na terenie głównego zamku krzyżackiego przyciąga swoim wdziękiem i urokiem. Zieleń parkowa stanowi cenny zespół zróżnicowany pod względem wiekowym, gatunkowym i kompozycyjnym. Ciekawą kompozycję stanowią świerki w szpalerze, jak i altanka z posadzonych po okręgu klonów. Uwagę przyciągają również dwie lipy drobnolistne rosnące w narożach dworu. Znajdziemy tu również takie gatunki drzew jak lipy, jesiony wyniosłe, klony, dęby, kasztanowce białe, platan klonolistny oraz robinia akacjowa.

Obecnie trwają dalsze prace wewnątrz dworu oraz naprawa muru oraz baszt. Remont tak ogromnej i tak zaniedbanej posiadłości jest nie lada wyzwaniem. Wymaga on ogromnych nakładów finansowych oraz nalezytej staranności.

Źródło: Wikipedia